Wpisz się do księgi gości

Nazwa: nie mogłem się powstrzymać Data: 11.10.2019
Strona: https://www.youtube.com/watch?v=2m0kQ-uk5CI
Wiadomość: Wybaczcie
 
Nazwa: Janina Data: 02.08.2019
Strona: http://www.moto-home.pl
Wiadomość: Ja również mogę polecić tutejsza przychodnię. Miałam problem z mamą, niestety nie obeszło się bez wizyty u psychiatry, a że na co dzień pracuję w firmie motoryzacyjnej prowadzącej skup aut Poznań, to szybki termin był istotny. Tu również nie zawiodłam się i po szybkim rozpoczęciu leczenia mama już leczy się z opiekunką a ja pracuję w wróciłam z urlopu na stanowisko w swoim salonie samochodowym.
 
Nazwa: Adalbert Data: 15.03.2019
Strona: http://www.lotnictwo.net
Wiadomość: Wszystkiego najlepszego dla Pani Izabeli z okazji imienin.

 
Nazwa: Janek Lepszy Data: 14.08.2018
Strona: https://radaropadow.pl
Wiadomość: Najlepsza przychodnia w naszym mieście :)
 
Nazwa: Janek Lepszy Data: 12.08.2018
Strona: http://pralka.com.pl
Wiadomość: Cudowne miejsce i jeszcze lepsi ludzie!
 
Nazwa: Marian Data: 12.08.2018
Strona: http://www.radarlotow.info.pl
Wiadomość: Najlepszego całej ekipie serwisu.
 
Nazwa: Bartłomiej Data: 29.12.2017
Wiadomość: Wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku 2018 dla całego Personelu, niech Moc będzie z Wami :-)
 
Nazwa: Syn alkoholików Data: 24.11.2017
Wiadomość: Errata do tekstu poniżej.
Oczywiście chodziło mi o socjalizację, a nie pedagogizację. Nigdy wcześniej nie przyznałbym się do błędu. Poza tym już znam swoją wartość, a przede wszystkim odzyskałem spokój. Właściwie uzyskałem, bo nigdy przed terapią nie czułem się tak spokojny. Za to również dziękuję pani Małgorzacie Chlebicz – Cajdler.
 
Nazwa: Syn alkoholików Data: 23.11.2017
Wiadomość: Przez kilka lat uczestniczyłem w terapii dla Dorosłych Dzieci Alkoholików. Moją terapeutką była pani Małgorzata Chlebicz - Cajdler. Jestem dzieckiem dwojga alkoholików. Zupełnie sobie nie radziłem w życiu. Gdyby nie wsparcie mojej Babci, dziewczyny
i późniejszej Żony oraz przyjaciół nie wiem, czy czytalibyście te słowa. Mam stany depresyjno – lękowe. Żeby uciec od problemów rzuciłem się w wir pracy. Pracowałem po kilkanaście godzin dziennie, łącznie z weekendami. Gdy już padałem zemdlony ze zmęczenia, byłem szczęśliwy, że nie zmarnowałem nawet minuty i, że wykonałem zadania w perfekcyjny sposób. Po kilkunastu latach takiego „rozładowywania stresu” i amatorskiego podwyższania sobie bardzo niskiej samooceny oczywiście się wypaliłem. Ciągle przebywałem na zwolnieniach lekarskich. W końcu wylądowałem w szpitalu. Nerwica doprowadziła do chwilowego niedotlenienia mózgu. W skrócie – byłem wrakiem człowieka. W tym momencie musiałem już się poddać. Nie miałem siły walczyć. Wcześniej szukałem przyczyny mojej „inności”, jednak działałem zupełnie po omacku. Trafiłem do Mark – Medu. Tu zajął się mną pan dr Tomasz Giersz. I to jak. Idealnie trafił z lekami, które pozwoliły mi stanąć na nogi (dosłownie). Zaproponował mi terapię. Nie chciałem zgodzić się na terapię grupową (na samą myśl ze wstydu płonęły mi policzki). Zgodziłem się niechętnie na terapię indywidualną u pani Małgorzaty Chlebicz – Cajdler. Bardzo się bałem spotkania z terapeutą. Wiedziałem, że jak trafię na nieodpowiednią osobę, ucieknę z Mark –Medu i już tam nie wrócę. Po pierwszym spotkaniu już wiedziałem, że lepiej nie mogłem trafić. Na początku pani Małgorzata uświadomiła mi, że jestem Dorosłym Dzieckiem Alkoholików. Wszystkie cechy DDA dotyczyły mojej osoby. Gdy już dowiedziałem się kim jestem (co za ulga), pani Małgorzata zaczęła „obrabiać” mój przypadek. Małymi kroczkami supełki, które ograniczały moje funkcjonowanie zaczęły się rozsupływać. Po wielu sesjach, gdy poczułem się już lepiej , terapeutka stwierdziła, że nadaję się do udziału w terapii grupowej. To była kolejna rewolucja w moim życiu, przeprowadzona przez panią Małgosię w ewolucyjny sposób. Terapeutka była świetnie przygotowana do zajęć. Poza tym odznaczała się wielką empatią. Każdy uczestnik warsztatów mógł teoretycznie i praktycznie przećwiczyć sposoby zachowania się w konkretnych życiowych sytuacjach. Po wielu ciężko przepracowanych sesjach poczułem, że już jestem „dorosły” i z wielkim żalem rozstałem się z panią Małgosią.
Moją pedagogizację, czyli przygotowanie do funkcjonowania w społeczeństwie nie przeprowadziła moja matka, nie przeprowadził mój ojciec, tylko pani Małgosia. Dzięki Niej życie stało się zdecydowanie łatwiejsze i przestało tak „cholernie” boleć.
 
Nazwa: piotr Data: 13.10.2017
Wiadomość: Witam a ja chciałem się dowiedzieć jak ma na imię i nazwisko pani przychodząca z opeki do waszego szpitala. Proszę o kontakt mailowy to bardoz ważne. Pani ma około 50 lat i kiedyś bardzo mi pomogła chciałem jej podziękować
 
11-20 / 57